[ Mona-Vie | Login ]

Zwrot podatku

listopad 30th, 2008 by mahzel

Od chwili przyłączenia się Polski do Unii Europejskiej pierwszego maja 2004 roku wielu Polaków z nutką nieśmiałości zaczęło pracę na terenie Zjednoczonego Królestwa. Ścisłej liczby emigrantów do dnia dzisiejszego nie udało się jednak żadnej jednostce terytorialnej wytyczyć. Ogólna liczba polskich emigrantów z pewnością jest wielka, ponieważ większość z nas ma kogoś z rodziny lub przyjaciół, kto mieszka w Szkocji lub Anglii.

Jednak gros tych osób nie jest świadoma faktu, że zobowiązane są ubiegać się o zwrot podatku pomimo, że jest to niezbyt trudne. Trzeba tylko skompletować żądaną dokumentację na przykład P45, P85 i P86. Później trzeba dokładnie je wypełnić i pilnie przesłać do odpowiedniego urzędu skarbowego. Na odzyskanie podatku będziemy zmuszeni poczekać w najlepszym wypadku kwartał, a kasę dostaniemy pocztą.

Jeżeli nie umiemy dostatecznie języka angielskiego to wypełnienie wszystkich formalności może być dla nas za ciężkie. Wobec tego można skorzystać z usług którejś z firm finansowych jak na przykład eurotax. Opinie ma ta organizacja nienaganną na wszystkich forach www. Kwota siana, którą możemy otrzymać będzie wynosiła w granicach od trzech setek do siedmiu setek pond – zależy jak długo żyliśmy w Wielkiej Brytanii. Jeżeli była to wyłącznie praca sezonowa w UK to będziemy mogli liczyć na zwrot większości podatku, który zapłaciliśmy. Natomiast jeśli podejmowana przez nas praca była pracą stałą to będzie nam przysługiwać zwrot tylko części podatku, który zapłaciliśmy.

Posted in Finanse | Comments Off

Aukcje kontra sklepy internetowe

listopad 30th, 2008 by precelseo888

Decyzja podjęta zaczynamy biznes w internecie. Znaleźliśmy dobrego dostawcę, mamy rewelacyjne towary w

niskich cenach. Ostatnią istotną kwestią jest decyzja o tym czy zamierzamy sprzedawać towary poprzez

portale aukcyjne, czy też chcemy otworzyć sklep internetowy. Wybór ten ma bardzo istotne znaczenie dla

rozwoju naszej firmy. Własny sklep daje dużą swobodę działania, jednak etap budowy zaufania i

popularności może trwać bardzo długo. Portale

aukcyjne natomiast pozwalają na dotarcie z naszą ofertą do kilkuset tysięcy potencjalnych klientów

dziennie, jednak pole działania ogranicza nam ogromna konkurencja sprzedawców.

1. Koszty.

A) Sklep internetowy: Aby otworzyć sklep internetowy potrzebujemy przede wszystkim odpowiedniego

oprogramowania. Najprostszym rozwiązaniem jest oczywiście kupno gotowego skryptu wraz z

designem(grafiką). Ceny takich sklepów wahają się od kilkunastu do kilkuset złotych. Wystarczy przejrzeć

oferty na allegro i wybrać najkorzystniejszą. Często sprzedawcy oferują również swoją pomoc w instalacji

oprogramowania sklepu, więc jeśli nie mamy doświadczenia warto skorzystać z ich pomocy. Kolejną kwestią

jaką musimy rozważyć po zakupie sklepu i grafiki jest domena i serwer. Chcąc prowadzić sklep internetowy

darmowy serwer na pewno nie wystarczy. Ceny hostingu jednak w ostatnich latach bardzo spadły i dobry

serwer można już zakupić w cenie 50 złotych za rok. Kupno domeny to wydatek kilkudziesięciu złotych

rocznie w zależności od jej charakteru. Należy zadbać o to, aby nasz sklep miał adres prosty i łatwy do

zapamiętania. Nikt nie będzie wchodził do sklepu pod

adresem: www.sklep-motoryzacyjny24.regionalnie.net ponieważ nikt tego adresu nie zapamięta. Pamiętajmy

zatem, aby nasz sklep miał przystępny adres, z domeną .pl lub .com na przykład: twojsklep.pl
Sam skrypt i wygląd strony oraz umiejscowienie go na serwerze to dopiero pierwszy etap budowy naszego

sklepu. Zdecydowanie trudniejszym i przede wszystkim kosztowniejszym zadaniem jest promocja i reklama.

Cóż z tego, że nas sklep ma świetny wygląd, jest przejrzysty i funkcjonalny a my mamy towary w dobrych

cenach, jeśli nikt o tym nie wie. Aby sklep mógł dobrze funkcjonować musi go odwiedzać bardzo duża

liczba osób, czyli w wyszukiwarkach musi być dobrze wypozycjonowany. Jeśli sprzedajemy bieliznę i pod

słowem „bielizna” w wyszukiwarce pojawia się nasza strona na 1234 stronie wyników wyszukiwania to nikt

przecież nie będzie przeglądał tylu stron. Każdy odwiedza zazwyczaj kilka adresów z pierwszej

trzydziestki wyników. Koszty profesjonalnego pozycjonowania naszej strony to wydatek od kilkudziesięciu

do kilkuset złotych miesięcznie, natomiast koszty reklamy zależne są od jej formy. Najdroższe a zarazem najskuteczniejsze są reklamy

w popularnych portalach internetowych takich jak wp.pl czy onet.pl Ponadto można skorzystać z reklamy

kontekstowej poprzez wykupienie boksów reklamowych, jednak wówczas za każdą osobą która odwiedzi nasz

sklep będziemy musieli zapłacić kilkanaście groszy. Cena ta wydaje się niska, jednak pamiętajmy, iż

zaledwie co setna osoba dokona w naszym sklepie zakupów.

B) Aukcje: O ile w przypadku sklepu można wyróżnić koszty założenia oraz koszty bieżącej działalności to

w przypadku sprzedaży za pośrednictwem portali aukcyjnych występują tylko koszty bieżące. Rejestracja

bowiem jest darmowa, a jedynym początkowym kosztem może być kupno atrakcyjnego szablonu graficznego dla

naszych aukcji(kilkanaście złotych), choć oczywiście nie jest to konieczne. Koszty bieżącej działalności

nie są jednak niskie. Największym portalem aukcyjnym jest oczywiście Allegro.pl Istnieją też inne

portale takie jak ebay.pl czy świstak.pl jednak te portale cieszą się mniejszą popularnością. Portal

Allegro.pl pobiera od nas jako sprzedawców nie tylko opłatę za wystawienie przedmiotu, ale również

prowizję od sprzedaży.

Opłaty te wydają się niskie, jednak pamiętajmy że będziemy sprzedawali kilkadziesiąt czy kilkaset

produktów miesięcznie. Dodatkowo zapłacimy za wiele

opcji takich jak: umieszczenie odnośnika do aukcji na stronie głównej, wstawienie zdjęcia, ustalenie

ceny minimalnej, pogrubienie, opcję kup teraz itd.

Podsumowując, do kosztów podstawowych zaliczymy takie elementy jak:
A) Sklep:

1. Założenie(skrypt, domena, grafika, serwer) - 500 zł,
2. Utrzymanie sklepu - opłata za serwer i domenę ok. 150 złotych rocznie,
3. Pozycjonowanie - od kilkudziesięciu do kilkuset złotych miesięcznie.
4. Reklama - w zależności od naszego budżetu reklamowego i przyjętych założeń od kilkunastu złotych

do kilku tysięcy miesięcznie.

B) Aukcje:

1. Szablon graficzny - kilkanaście złotych,
2. Prowizja za wystawienie przedmiotu - w zależności od wybranych opcji aukcji,
3. Prowizja od wartości sprzedanego towaru - w zależności od jego wartości, nawet 4%.

2. Obsługa.

A) sklep internetowy: Najtrudniejszym etapem dla osób nie mających doświadczenia w budowie stron

internetowych jest instalacja skryptu. Kupując jednak oprogramowanie często sprzedawcy oferują bezpłatną

instalację skrypt(sklepu) na serwerze oraz pomoc w jego obsłudze. Naszym zadaniem pozostanie jedynie

nauka umieszczania towarów w sklepie i jego obsługa. Nawet osoby beż żadnego doświadczenia bez problemu

nauczą się tego w kilkanaście minut. Sklepy bowiem oparte są o systemy zarządzania z panelu

administratora. Wystarczy zatem się zalogować jako

administrator, wybrać opcję dodaj produkt wpisać jego opis, dostępną liczę sztuk, cenę i kliknąć w

przycisk zatwierdź. Całą resztę wykona za nas skrypt. Zatem aby obsługiwać sklep internetowy nie jest

potrzebna znajomość budowy stron, języków html czy php.

B) Aukcje: Umieszczenie towaru na aukcji jest bardzo proste. Wystarczy po zalogowaniu wybrać opcję

sprzedaj, a następnie postępować zgodnie z instrukcją na stronie: wybieramy kategorię produktu,

parametry aukcji takie jak cena, liczba sztuk, warunki aukcji, następnie opis przedmiotu oraz zdjęcia.

Przed wystawieniem przedmiotu zobaczymy podgląd aukcji, jeśli wszystko wygląda prawidłowo klikamy

zatwierdź i nasza aukcja zostanie uruchomiona. Jedyną wiedzą jaką musimy posiadać to znajomość zasad prowadzenia

aukcji: co to jest cena minimalna, co to jest opcja kup teraz itd. Wiedza informatyczna jest nam

zupełnie zbędna.

Podsumowując, żadna wiedza z dziedziny informatyki nie jest potrzeba do prowadzenia sklepu internetowego

czy też sprzedaży na aukcjach internetowych. Wystarczy kilkadziesiąt minut na zaznajomienia się z

dostępnymi opcjami i możemy przystąpić do sprzedaży.

3. Zaufanie i wiarygodność.

A) sklep internetowy: Bardzo istotną kwestią jest także etap budowy zaufania do naszego sklepu. Osoba

odwiedzająca nasz sklep nie wie czy jesteśmy solidni, czy towar wysyłamy terminowo oraz czy jest on taki

jak przedstawiliśmy w ofercie. Dlatego właśnie musimy podjąć kroki w celu zwiększenia naszej

wiarygodności. W tym celu po wykonaniu transakcji warto poprosić naszych klientów o umieszczenie

komentarza na naszej stronie. Można również otworzyć forum do naszego sklepu, gdzie odpowiadać będziemy

na pytania klientów, a oni będą wypowiadać swoje opinie na temat naszego sklepu i towarów. Kolejne osoby

wchodzące do naszego sklepu, będą znały opinie klientów, którzy już dokonali zakupu i znacznie łatwiej

będzie im nam zaufać. Etap budowy zaufania i renomy w przypadku sklepu jest jednak dość kłopotliwy i

czasochłonny. Po pierwsze klienci nie mają czasu i ochoty na pisanie komentarzy, zwłaszcza gdy są

zadowoleni z zakupu. Po drugie potencjalny klient z natury podejrzewa, że zbyt pozytywne komentarze zostały po prostu wpisane

przez samego sprzedawcę, a nie klienta.

B) Aukcje: Zbudowanie zaufania i wiarygodności jako sprzedawcy na aukcjach jest dość proste. Potencjalny

klient niemal zawsze wystawi nam komentarz, w którym wystawi nam opinie. Robi to ponieważ my jako

sprzedawcy w odpowiedzi wystawiamy mu podobny komentarz. Im więcej pozytywnych komentarzy tym nasza

wiarygodność jest wyższa, niezależnie czy zostały one wystawione przez kupujących czy sprzedawców.

Wystarczy zatem posiadać kilka pozytywnych komentarzy, aby zainteresowanie naszymi aukcjami znacznie

wzrosło. Portale aukcyjne stosują szereg środków bezpieczeństwa, aby wykluczyć nadużycia i eliminować

nieuczciwych sprzedawców.

Podsumowując, zbudowanie wiarygodności i zaufania jest znacznie trudniejsze w przypadku prowadzenia

sklepu internetowego niż w przypadku sprzedaży na aukcjach. W obu jednak przypadkach decydujące

znaczenie ma solidność i uczciwość naszej firmy, a wiarygodność przyjdzie sama.

4. Konkurencja.
A) Sklep internetowy: Liczba konkurencyjnych sklepów zależy od branży w jakiej będziemy działać. Z

największą konkurencją spotkamy się w przypadku takich branż jak: komputery, rtv, agd, odzież

(szczególnie liczne sklepy z bielizną), usługi internetowe(skrypty, serwery, projektowanie), kosmetyki

oraz części samochodowe. W przypadku sklepów o innym profilu działalności napotkamy na kilku do kilkunastu konkurentów w danej

specjalizacji. Szacując nasze szanse rynkowe warto odwiedzić największy w Polsce serwis porównujący ceny

sklepów internetowych-ceneo.pl. W serwisie tym bowiem swoje ogłoszenia umieszcza każdy liczący się sklep

internetowy.

B) Aukcje: Konkurencja w każdej kategorii produktów na aukcjach jest ogromna. Często konkurencja cenowa

jest tak wielka, iż towary sprzedawane są z jednoprocentową marżą. Zanim więc podejmiemy decyzję o

sprzedaży swoich produktów warto odwiedzić chociażby Allegro.pl największy portal aukcyjny, by się

przekonać jak trudno będzie nam skutecznie walczyć z konkurencją.

Podsumowując, zarówno w świecie sklepów internetowych jak i sprzedaży aukcyjnej mamy do czynienia z dużą

konkurencją. Jednak w przypadku prowadzenia sklepu internetowego rywalizujemy co najwyżej z kilkoma

liczącymi się sklepami w danej kategorii produktów, a na aukcjach liczba konkurencyjnych sprzedawców

często liczona jest w setkach. Ponadto własny sklep daje nam większą możliwość podejmowania walki

konkurencyjnej poprzez zabiegi marketingowe.

5. Lojalność klientów.

A) Sklep internetowy: Szacunkowe dane wskazują, iż blisko 60% zadowolonych klientów sklepów

internetowych dokonuje zakupu w danym sklepie ponownie. Własny sklep bowiem pozwala naszej firmie

wdrożyć określoną strategię marketingową, uwzględniającą wiele czynników tworzących image naszej firmy.

Często stosowanymi zabiegami są darmowe próbki towarów wysyłane do klientów, którzy choć raz dokonali

zakupu. Obowiązkiem niemal każdego sklepu jest rozsyłanie poprzez listę mailingową informacji o nowych produktach i promocjach.

Wszystkie te czynności mają na celu wywołanie przywiązania klienta do naszego sklepu i poczucie

przynależności do określonej ekskluzywnej grupy ludzi, o którą dbamy.

B) Aukcje: Odsetek klientów, którzy dokonują powtórnego zakupu u tego samego sprzedawcy aukcyjnego

wynosi zaledwie kilka procent. Budowanie lojalności klientów jest w tym przypadku bardzo trudne. Ogromna

walka konkurencyjna pozbawia nas środków na budowanie lojalności poprzez efektywny marketing. Rozsyłanie

natomiast ofert poprzez korzystanie z adresów internetowych klientów zarejestrowanych w portalach

aukcyjnych jest po prostu spamowaniem. Klient kupujący na aukcji w przeciwieństwie do sklepów

internetowych nie wyraził zgody na otrzymywanie tego typu maili. W przypadku sklepu, podczas rejestracji

wyraża taką zgodę akceptując polityką prywatności i regulaminem naszego sklepu…

Podsumowując, zdecydowanie łatwiej jest kreować lojalność klientów w przypadku prowadzenia sklepu internetowego. Oczywiście

poprzedzone jest to długim i kosztownym procesem budowy wiarygodności i marki naszego sklepu.

Posted in Finanse, Usługi, Kursy, szkolenia, Firmy, Biznes | Comments Off

Jak to jest ze sprzedażą na aukcjach internetowych?

listopad 30th, 2008 by precelseo888

Liczba internautów, a co za tym idzie uczestników

różnorodnych portali aukcyjnych wzrasta w Polsce w bardzo dużym tempie. Coraz więcej osób przekonuje się

do zakupów w sklepach internetowych czy na aukcjach na co mają wpływ przede wszystkim niższe ceny. Część

osób widząc, iż sprzedawcy spotykani na allegro czy ebay osiągają duże zyski sami chcą rozpocząć handel

poprzez platformę aukcyjną. Zadają sobie wówczas pytania typu: Czy sprzedając na aukcji muszę

odprowadzać podatek? Czy aby sprzedawać na aukcjach muszę prowadzić działalność gospodarczą? Jeśli muszę

płacić podatek od sprzedanych za pośrednictwem aukcji towarów to jaki w jakiej wysokości? Pytania te są

jednak źle postawione, bowiem allegro czy ebay to tylko platformy ogłoszeniowe, czyli zwykłe tablice

ogłoszeń. Zatem reguły obowiązujące przy sprzedaży internetowej(poprzez aukcje) są identyczne do reguł

obowiązujących przy sprzedaży w sklepie czy hipermarkecie. Pytania powinny zatem brzmieć: Czy sprzedając

muszę prowadzić działalność gospodarczą? Jakie podatek będę musiał płacić od sprzedaży towarów? itd.

Punktem wyjścia do odpowiedzi na pytania dotyczące podatków od sprzedaży jest definicja działalności

gospodarczej. Jeżeli Twoja sprzedaż ma znamiona

prowadzenia działalności gospodarczej tzn. sprzedajesz wiele produktów (często), w sposób ciągły i

dokonujesz tego w sposób zorganizowany np. kupując w hurtowniach, by sprzedać z zyskiem, oznacza to, iż

prowadzisz działalność gospodarczą. Z prowadzeniem działalności gospodarczej wiąże sie oczywiście szereg

podatków, jak vat, podatek dochodowy, składki zus itd. Ich wysokość uzależniona jest formy

opodatkowania, formy prowadzenia działalności gospodarczej itd. Patrz dział: podatki.

Zupełnie inaczej rozwiązana została kwestia podatków w przypadku, gdy nie prowadzimy działalności

gospodarczej. Istnieje bowiem rozgraniczenie między sprzedażą rzeczy nowych, a sprzedażą rzeczy

używanych powyżej sześciu miesięcy. Przez rzecz używaną rozumie się rzecz będącą w moim posiadaniu przez

okres minimum 6 miesięcy. Dodatkowo istotnym

elementem jest tutaj wartość sprzedanej rzeczy-graniczna wartość 1000 złotych. Podział zatem wygląda

następująco:

1. Nie płaci się podatku ani dochodowego, ani od czynności cywilnoprawnych, jeżeli sprzedaje się

rzecz używaną ponad 6 miesięcy, a kwota jednej transakcji nie przekracza wartości 1000zł. Nie istnieje

też obowiązek składania deklaracji w związku ze sprzedażą.
2. W przypadku kiedy kwota jednej transakcji przekroczy 1000zł, a sprzedawany towar był używany (w

twoim posiadaniu minimum 6 miesięcy) należy zapłacić podatek od czynności cywilno-prawnych w terminie 14

dni od daty sprzedaży. Podatek ten wynosi 2% kwoty za jaką sprzedałeś daną rzecz.
3. Gdy sprzedajemy rzecz nową, czyli nie będącą w naszym posiadaniu minimum 6 miesięcy wówczas

zobowiązani jesteśmy do zapłaty podatku dochodowego. Uzyskany dochód ze sprzedaży musimy bowiem wykazać

w rocznym zeznaniu podatkowym.

Od tej reguły istnieją jednak wyjątki. Należy zwrócić szczególną uwagę przy sprzedaży towarów

internetowych(domeny, konta itd-opodatkowane są według odrębnych przepisów, gdyż de facto sprzedajemy

prawa autorskie, prawo do umowy z dostawcą domeny itd.), odsprzedaży oprogramowania oraz sprzedaży

prowadzonej przez artystów i hobbystów. Ponadto jeśli łączna wartość sprzedaży przekroczy 10000Euro

wówczas zamiast podatku od czynności cywilno-prawnych możemy zostać zmuszeni do zapłaty podatku vat

(temat na kolejny artykuł).

Część sprzedawców aukcyjnych omija przepis dotyczący nowych towarów. Kupują oni bowiem towar, który

sprzedają po upływie wymaganych 6 miesięcy. Wówczas nie

płacą podatku dochodowego, a towary sprzedają jako nowe. Metoda ta jednak jest ryzykowna, gdyż przy

sprzedaży większych ilości towarów trudno będzie udowodnić urzędowi skarbowemu, iż nie prowadzimy

działalności gospodarczej.

Inną próbą ominięcia obowiązku podatkowego jest po prostu wycofanie aukcji i dokończenie transakcji poza

nią. Strony umowy są przekonane, iż nie ma żadnego dowodu na zawarcie transakcji. Czy, aby na pewno?

wyciąg bankowy, dokumentacja pocztowa lub firmy kurierskiej, czy wreszcie email. Warto się nad tym

zastanowić.

Krążące po różnorodnych forach internetowych informacje, iż gdy zarobię do 2700 złotych ze sprzedaży to

nie muszę płacić żadnego podatku są oczywiście nieprawdziwe. Osoby te mówią o podatku dochodowym, w

którym kwota zwolniona od podatku wynosi faktycznie około 2700zł(w zależności od roku), jednak kwota ta

dotyczy wszystkich przychodów osoby, a więc również ze stosunku pracy, wynajmu, zlecenia itd. Nawet

jeśli nie przekroczymy tej kwoty(bo np. nie pracowaliśmy) to i tak zobowiązani jesteśmy do złożenia

deklaracji pit, choć podatku dochodowego nie zapłacimy. Podawanie magicznej kwoty 2789,90zł w tym

temacie jest po prostu myleniem pojęć. Pamiętać musimy

o tym czy nasze dochody z aukcji dotyczyły nowych czy używanych rzeczy, a kwota wolna od podatku

dochodowego to zupełnie inna sprawa.

Gdyby nasza działalność aukcyjna przyniosła straty, je również wykazujemy w pit. Dzięki nim obniżymy

kwotę, od której będziemy musieli zapłacić podatek dochodowy(jeśli uzyskujemy inne przychody np.

wynagrodzenie za pracę). Jeśli nie będziemy mieli żadnego innego dochodu w roku w jakim ponieśliśmy stratę, będziemy

ją mogli odliczyć od zysków(przychodów) w następnych latach, ale tylko do wysokości 50% tej straty.

Udanej licytacji!!!

Posted in Newsy, Usługi, Komputery - akcesoria, Biura | Comments Off

26 pomysłów na napisanie ciekawych artykułów

listopad 30th, 2008 by precelseo888

Pokażę ci dziś 26 sprawdzonych sposobów na wypełnienie twojej witryny ciekawymi tekstami. Sprawią one,

że internauci chętnie będą do wracali na twoją stronę. I będą chcieli więcej i więcej….

Potrójna korzyść

Co osiągniesz dzięki wypełnieniu twoich stron żywą i interesującą treścią?

1. Zainteresowanie witryną
To jest, to co chodzi w Internecie, prawda? Mnóstwo odwiedzających, którzy zainteresowani tematem, zakupią twój produkt lub

usługę.

2. Wiarygodność w Internecie
Ponieważ w Sieci istniejesz dzięki swojemu serwisowi, tak naprawdę klient nie wie, z kim ma do

czynienia. Jeżeli jesteś fachowcem w swojej dziedzinie, udowodnij to, prezentując swoją wiedzę i

doświadczenie. Nie wystarczy napisać: “Jestem najlepszy w tym, co robię”, bo nikt w to nie uwierzy. Daj

próbkę swojej wiedzy, doradzaj klientowi, pokaż, jak osiągnąć lepsze rezultaty. To działa.

Przykładem tego jest mój serwis. Pomimo tego, że nigdzie nie ma formularza zamówienia, ani nikogo nie

namawiam do skorzystania z moich usług jako copywritera, dostaję coraz więcej zapytań w sprawie

napisanie tekstów na strony internetowe. Jedyne, co robię, to dzielę się swoją wiedzą. Wszystko wskazuje

na to, że to przekonuje klientów do skorzystania z moich usług.

3. Dobra pozycja w wyszukiwarkach
Powszechnie wiadomo, że algorytmy wyszukiwawcze stają się coraz bardziej wyrafinowane i nastawione są na

promocję stron z wartościową treścią. Nie

musisz być na bieżąco z najnowszymi trickami specjalistów od SEO. Skup się na treści serwisu. Publikuj

wartościowe artykuły i porady, a one dadzą Ci wysoką pozycję.

I znowu - mój serwis jest tego doskonałym przykładem. Nie wydałem ani grosza na pozycjonowanie, a moja

strona zajmuje wysokie miejsce w wynikach wyszukiwania na słowo ‘copywriting’. Na dzień dzisiejszy

światowe Google daje mi siódmą pozycję, a w google.pl zajmuję miejsce trzecie.

Większa sprzedaż

Jeżeli opiekujesz się komercyjnym serwisem, którego celem jest przynoszenie zysków, to powyższe korzyści

prowadzą do tej najważniejszej - wzrostu sprzedaży.

Strona w Internecie to twój handlowiec. Gdybyś ty był klientem, to od kogo wolałbyś kupić? Od nudnego sprzedawcy, powtarzającego w kółko

oklepane teksty, czy interesującego, kompetentnego i wiarygodnego, doradcy, zainteresowanego twoimi

potrzebami i problemami?

Potencjalny klient, na podstawie tego, co widzi (przeczyta) w serwisie internetowym, wyrabia sobie

zdanie o firmie i produkcie. Albo go to zainteresuje, albo nie. Albo ci uwierzy, albo nie. Albo kupi od

ciebie, albo od konkurencji. Treść jest tym, co go przekona, albo odrzuci.

Oto 26 pomysłów na napisanie interesujących tekstów na stronę w Internecie:

1. Artykuły
2. Krótkie historie
3. Case study
4. Podpowiedzi i porady
5. Newsy (ew. cytaty i fragmenty publikowanych w innych serwisach newsów)
6. Listy: “Top 10/100″
7. Najnowsze trendy i technologie
8. Najnowsze produkty i co nowego wnoszą
9. Dziennik firmowy (blog) - co nowego w firmie
10. Tutoriale
11. Recepty
12. Listy: ciekawe (przydatne) linki
13. Opinie (ekspertów/użytkowników)
14. FAQ
15. How-to
16. Wywiady
17. Listy: sposób na (23 sposoby na… trądzik?)
18. Komentarze do wydarzeń
19. Wizualizacje - wykresy i prezentacje
20. Odświeżone i uaktualnione archiwalne artykuły
21. Słowo (termin) lub zdanie dnia/tygodnia/miesiąca
22. Nawiązanie do święta lub wydarzenia historycznego
23. Twoje stanowisko w jakiejś ‘gorącej’ sprawie/dyskusji
24. Ankiety i sondy
25. Konkursy
26. Główne problemy (firmy/branży/klientów) i sposoby ich rozwiązania

Jak wykorzystać tę listę?

To proste, popatrz na swój produkt i firmę pod kątem każdego z tych punktów. Na pewno obserwujesz na

bieżąco wydarzenia w swojej branży. Każde z nich może być okazją do napisania interesującego tekstu.

Nawet, gdy się nic nie dzieje, możesz napisać tekst: “W naszej branży bez zmian. Wciąż liderem pozostaje

nasza firma i technologia…” itp.

Tylko strony aktualizowane na bieżąco mają szansę wygrać z narastającą konkurencją. Inwestycja w treść

nie jest więc luksusem lecz koniecznością. Czasami w natłoku obowiązków, trudno znaleźć czas zajmowanie

się aktualizacją firmowej witryny. Co wtedy zrobić? Można wtedy zlecić pisanie osobie z zewnątrz,

copywriterowi, który zajmie się dbaniem o wizerunek firmy w Internecie. Dodatkową zaletą będzie świeże spojrzenie na firmę i jej usługi, a także

gwarancja profesjonalnego przygotowania tekstów.

Powodzenia!

Posted in Sports, How To, Zdrowie, Newsy, Usługi, Inne, Biura | Comments Off

Zupa z trupa

listopad 30th, 2008 by precelseo888

Składniki (porcja na 2-3 osoby)

* 2 papryki czerwone
* 2 cebule
* 2 zwykłe kiełbasy
* olej lub masło (1 łyżka albo mniej)
* przyprawy
* szklanka wody

Najdłużej zajmuje krojenie. A tak to koło godziny

gotowania.Kroimy kiełbasę w kosteczkę (wielkość jak dla kurczaczka, jak ktoś nie widział jak je

kurczaczek to jest mniej więcej 0,5 cm). Wrzucamy na rozgrzaną łyżkę… oleju. Oleju ma być naprawdę

minimalnie, żeby się kiełbasa nie przykleiła. Smażymy ją, tak żeby się skurczyła i zrobiła smaczna.

Jeśli kiełbasa jest tłusta to nie trzeba dawać w ogóle tłuszczu.Papryki myjemy, wykrajmy pestki

(najpierw ją rozetnij, bo inaczej sobie krzywdę zrobisz). Kroimy na kosteczkę(taką jak kiełbaskę).

Cebulę obieramy i kroimy w talarki.Wrzucamy do garnka wszystko: paprykę, cebulę i kiełbasę (z

tłuszczykiem lub bez, ale raczej bez).UWAGA! Jak kiełbasa była bardzo tłusta i wytopiło się dużo

tłuszczu to wlej to do jakiejś miseczki i wstaw do lodówki. Powstanie z tego “małpi smalec” cokolowiek

to znaczy). Jest dobry żeby posmarować sobie

chlebek.Wlewamy do garnka szklankę wody. Nie więcej niż szklankę. Papryka i cebula puszczą wodę i będzie

trzeba dłużej gotować żeby woda wyparowała. Gotowanie to teraz jedynie zajęcie. Na początku trzeba

często mieszać (póki warzywa nie puszczom soków). Później należy gotować dalej (póki papryka nie

zmięknie). Doprawiamy solą, pieprzem, papryką i oregano (można coś dodać albo odpuścić, oregano i

papryka dają jednak właściwego smaku).Podawać z

chlebem, bułkami albo czymkolwiek innym (ryż nie pasuje kompletnie).Zbrudzone naczynie i nie tylko:

* garnek
* patelnia
* deska i nóż
* to na czym jesz
* szafka, na której to wszystko kroiłeś (często się od razu wysypuje na podłogę)

Posted in Art & Animation, How To, Zdrowie, Inne | Comments Off

Rzucanie klątw

listopad 30th, 2008 by precelseo888

Jeszcze w średniowieczu ślepo wierzono w Moc Klątwy. <a

href=”http://www.se.fundacjacharytatywna.pl”>Wierzono</a> też w potęgę wiedźm, które posiadały

odpowiednią moc i mogły Rzucić Urok na każdego, kto nieopatrznie wszedł im w drogę. Bardzo często

wynikiem działania wiedzmy nieszczęścia sypały się nieszczęśnikowi na głowę jedno po drugim. Gdy działo

się to na wsi to najczęściej padało bydło, zaraza niszczyła zboże, dzieci chorowały, kury się nie niosły

i tak dalej i tak dalej. Wszystko to za sprawą Klątwy. W mieście sprawa wyglądała inaczej. Osoby

dotknięte Czarami rzuconymi przez wiedźmę bankrutowały, wieszały się i sama nie wiem czy to wieszanie

nie było wynikiem tego pierwszego. Niemniej jednak nieszczęścia i jeszcze raz nieszczęścia. Pełno jest

dowodów działania wiedźm a zachowały się dzięki przekazom zachowanych w kronikach. O Klątwach i Urokach

pisano dużo, ponieważ traktowano to zjawisko jak plagę. Dzięki tym kronikom dowiadujemy się również, co

robiono z takimi osobnikami. Ich los był straszny i czytając takie przekazy cieszę się, że żyjemy w

dwudziestym wieku. Przepraszam w dwudziestym pierwszym.

Umysł jest w stanie przy odpowiednim stanie skupienia wytworzyć niszczycielską energię, którą można

porównać do rzuconej klątwy. Gdy osoba ogarnięta myślami (graniczącymi z obsesją) ukierunkowanymi na

odbiorcę skupia się na negatywnych skutkach, jakie mają wyniknąć u odbiorcy (najczęściej strata pracy

lub bankructwo firmy) może być ona porównana do klątwy. Powtarzanie tych czynności myślowych z

negatywnym nastawianiem wzmacnia <a href=”http://www.se.fundacjafeniksannyborowiak.pl”>działanie</a>

klątwy niepowodzenia. Klątwa ta bardzo często jest przez nas spotykana i zdejmowana a osoby, które

przyczyniają się do upadku firmy lub niepowodzeń to bardzo często nasi bliscy i znajomi. Parę razy

spotkaliśmy się z faktem złych życzeń, które były wysyłane przez zazdrosne żony (o większy dochód męża),

które to mężom życzyły upadku firmy. Najczęściej jednak klątwy niepowodzenia pochodzą od sąsiadów lub

członków rodziny, których drażni nas sukces. Klątwa niepowodzenia w zasadzie nie ma negatywnego wpływu

na zdrowie oraz stosunki małżeńskie.

Posted in Sports, Usługi, Meble biurowe, Biznes | Comments Off

Baby Shower czy bociankowe?

listopad 30th, 2008 by precelseo888

Baby Shower to przyjęcie dla przyszłej mamy i dziecka, które już niedługo przyjdzie na świat. Nazwa

pochodzi o angielskiego słowa Shower (prysznic), co w przenośni oznacza zalewanie przyszłej mamy

prezentami dla dziecka.

Baby Shower to tradycja popularna w Stanach

Zjednoczonych i w innych kulturach będących pod wpływem kultury amerykańskiej. W Wielkiej Brytanii i

Francji, Baby Shower to nowy fenomen, świeżo importowany ze Stanów Zjednoczonych.

Kto organizuje imprezę Baby Shower?

Baby Shower odbywa się tradycyjnie w gronie kobiet. Według zwyczaju, Baby Shower jest organizowane przez

najbliższe otoczenie przyszłej mamy. Może to być siostra, przyjaciółka lub kuzynka. To właśnie ona

wysyła zaproszenia, razem z przyszłą mamą przygotowuje listę prezentów, ustala menu, kupuje dekoracje,

wymyśla zabawy i quizy na imprezę. Jedyną osobą, która nie powinna organizować Baby Shower jest

przyszła mama. Impreza nie może odbywać się u niej w domu, lepiej aby przyszła mama nie musiała robić

porządków przed imprezą ani po niej. Całe przyjęcie powinno być dla niej jedynie przyjemnością!

Kiedy organizuje się imprezę?

Najlepszym czasem na Baby Shower jest trzeci trymestr. Najlepiej jest wcześniej poprosić mamę o

przygotowanie listy gości – mogą to być adresy domowe lub adresy mailowe. Takie przyjęcie powinno się

odbyć w sobotnie lub niedzielne popołudnie lub wieczór. Impreza powinna trwać kilka godzin. W czasie

imprezy mają miejsce rytuały, gry, konkursy. Zabawy nie powinny być nazbyt wyrafinowane, a wręcz

odwrotnie – im bardziej dziecinne, tym lepiej!

Rytuały

Koleżanki mogą przygotować przyszłej mamie bransoletkę

szczęścia. Przed spotkaniem organizatorka informuje koleżanki, by przyniosły ze sobą jeden koralik. Na

imprezie koleżanki zasiadają w kręgu i nawlekają na żyłkę koralik, wypowiadając przy tym życzenie dla

przyszłej mamy i jej dziecka. Później mama nosi ten talizman aż do rozwiązania.

Przyszła mama może też się zdecydować na pomalowanie i udekorowanie brzuszka. Ozdoby mogą być przeróżne

– słoneczka, gwiazdki, misie, kwiatki. Fotografia tak udekorowanego brzuszka będzie niezapomnianą

pamiątką z okresu ciąży. Przyszła mama może też się zdecydować na gipsowy odlew brzuszka. Odlew jest

lekki i specjalnie konserwowany, aby był pamiątką przez wiele lat. Można go oprawić w ramy, dzięki czemu

staje się rodzajem przestrzennego obrazu.

Fenomen Baby Shower

W ciągu ostatnich lat imprezy Baby Shower stały się jeszcze bardziej popularne. Powodów takiej sytuacji

jest kilka. Rodziny stają się mniej liczne, dziecko otrzymuje więcej uwagi, niż kiedyś. Poza tym, przyznajmy, wyprawka

dla dziecka to spory wydatek. Dzięki Baby Shower przyszła mama może skompletować część ubranek i

akcesoriów dla maluszka. Ciąża to idealny moment na typowo babskie przyjęcie, oczywiście z brzuszkiem w

roli głównej.

Posted in Comedy, Newsy, Komputery - akcesoria | Comments Off

Historia marki BMW.

listopad 30th, 2008 by precelseo888

BMW jest jedna z najpopularniejszych marek samochodowych. Jest to niemiecki przedsiębiorstwo, którego

pełna nazwa to Bayerishen Motore Werke, czyli Bawarskie Zakłady Silnikowe. Przedsiębiorstwo to oprócz

aut osobowych produkuje także motocykle i skutery.

Swoje początki BMW ma już w 1916r., kiedy to powstała fabryka samolotów o nazwie podobnej do obecnej,

czyli Bayerishe Flugzeug-Werke (BFW). Stąd też się wywodzi znak firmowy BMW – białe śmigło samolotu na tle

niebieskiego nieba. W 1923r. przedsiębiorstwo zaczęło produkować motocykle, pierwsze pojazdy marki BMW,

a już pięć lat później powstał oddział w Eisenach, w którym produkowano pierwsze samochody. Miały nazwę

Dixi i były wzorowane na angielskich autach Austin Seven. Firma rozwijała się, niestety wkrótce nadeszła

wojna i podczas bombardowań zostały zniszczone załady w Monachium. W roku zakończenia wojny, czyli 1945

został otworzony zakład naprawczy pojazdów okupantów, a już trzy lata później ponownie podjęto produkcję

motocykli. Samochody zaczęły być produkowane w Monachium dopiero w 1952r., kiedy przedsiębiorstwo

całkowicie pozbierało się po wyniszczającej i przegranej wojnie.

BMW już od wielu lat interesuje się sportem i jego rozwojem W 1972r. przedsiębiorstwo utworzyło dział

sportu o nazwie BMW Motosport GmbH, a w 2005r. firma wykupiła wyścigowy team Sauber. BMW jako już

rozwinięta marka mogła sobie pozwolić na wykupienie

innych i tak w 1994r. został wykupiony Rover Group, jednak 6 lat później został sprzedany. W 1998r.

firma wykupiła markę Rolls-Royce. W posiadaniu BMW jest także marka Mini – kultowego, brytyjskiego auta.

Przedsiębiorstwo produkuje wiele, wspaniałych i wysoko cenionych przez klientów, samochodów. Aby ułatwić

ich rozróżnianie, BMW stosuje trzycyfrowe oznaczenia aut. Pierwsza cyferka oznacza serię auta, a dwie

następne pojemność silnika. Są także znaki dodatkowe, np. literka „d” na końcu oznacza, że auto posiada

silnik wysokoprężny, literka „C”, że jest to coupe, wyraz „touring” powiadamia nas, że jest to auto typu

combi, a literka „x”, że samochód posiada napęd na cztery

koła. Ostatnio jednak odstępuje się od standardowych oznaczeń i tak np. model 318i jest autem z

silnikiem 2l.

BMW jak dotychczas wypuściło 9 serii aut: seria -1, seria-3, seria-5, seria-6, seria-7, seria-8 oraz

serię-X, serię-Z i serię-M. Wszystkie modele odznaczają się solidną konstrukcją i są kupowane głównie

przez ludzi z większymi niż przeciętne zarobkami. Auta te nie są tanie, jednak warte swojej ceny.

Posted in Wheels & Wings, Sports, Finanse, Biznes | Comments Off

William Randolph Hearst - twórca czwartej władzy

listopad 30th, 2008 by precelseo888

William Randolph Hearst jest uważany za twórcę współczesnych mass mediów. Urodził się w 1863 roku w

Kalifornii jako jedyny syn bogatego właściciela kopalń srebra, złota i miedzi, człowieka o ambicjach

politycznych oraz właściciela regionalnego dziennika „The San Francisco Examiner”, Georga Hearsta.

Studiował na Uniwersytecie Harvarda, miał tam własną służącą, kamerdynera, a nawet aligatora imieniem Charley. Wtedy bardzo

zainteresował się dziennikarstwem. W czasie wakacji pracował w gazecie swojego późniejszego największego

rywala Josepha Pulitzera. Redagował także studenckie czasopismo satyryczne „Lampoon” . W piśmie tym

szydził z profesorów co skończyło się jego relegowaniem z uczelni po trzech latach studiów.

W 1887 roku jego ojciec został senatorem z ramienia Partii Demokratycznej, a wydawnictwo gazety

powierzył Williamowi. Młody Hearst przystąpił z pasją do

pracy. Na redaktora naczelnego ściągnął z Nowego Yorku Sama S. Chamberlaina, współpracownika „Heralda” i

założyciela „Le Malin” w Paryżu. Dział literacki natomiast powierzył Ambroise Bierce’owi, wybitnemu

kalifornijskiemu pisarzowi . Szybko przekształcił drugorzędne pismo w dynamiczny dziennik o atrakcyjnej

szacie graficznej, korzystający jako jeden z pierwszych w Stanach Zjednoczonych z fotografii. Już po

roku nakład gazety wzrósł dwukrotnie osiągając nakład 30 tyś. egzemplarzy . San Francisco posłużyło mu

jako poligon doświadczalny, na którym wypróbował przydatność masowego dziennika. „Examiner” rozwijał się

cały czas dynamicznie, w 1893 roku osiągnął 60 tyś. egzemplarzy, a w 1908 roku już 100 tyś. egzemplarzy

. W międzyczasie jednak Hearst postanowił się przenieść do Nowego Jorku, gdzie na jego zlecenie menadżer

„Examinera” C. M. Palmer zakupił „New York Journal” od McLeana za 180 tyś. dolarów, mimo że sam McLean

zapłacił za niego zaledwie rok wcześniej milion dolarów bratu Josepha Puliztera, Albertowi . Pierwszy

numer dziennika „Journal” z Samem S. Chamberlainem jako redaktorem naczelnym ukazał się 7 listopada 1995

roku

Tak zaczęła się rywalizacja między Hearstem a Pulitzerem, wydawcom popularnego dziennika „World”. Od

początku była to walka bezwzględna. Hearst ofiarował najwybitniejszym współpracownikom Pulitzera lepsze

warunki finansowe, ściągając ich do „The Journal” . W czasie wyborów prezydenckich w 1896 roku Hearst

poparł populistycznego kandydata Bryana oficjalnie angażując się w politykę. Wtedy na krótko „Journal”

osiągnął niebotyczny na owe czasy nakład 1.5 miliona egzemplarzy . Właśnie w 1896 roku przyciągnął na

swoją stronę cały zespół redakcyjny niedzielnego „Worlda”. W ślad za Pulitzerem wprowadził także

komiksy. World wprowadził początkowo komiks „Hogan’s Alley”, w którym użyto po raz pierwszy kolor. Była

to żółta farba w odzieniu dziecka, które

przezwano „The Yellow Kid”, po czym taki tytuł nadano samemu komiksowi. Kiedy zarówno Hearst jak i

Pulitzer mieli komiksy „The Yellow Kid” ich metody nazwano yellow journalizm. Wyróżniał je nacisk na

news, co oznaczało przeszukiwanie miasta w poszukiwaniu najświeższych sensacji. Dotyczyło to zwłaszcza

Hearsta, który w krótkich zdaniach i akapitach oraz prostych słowach zajmował się problemami jak sądził

nurtującymi jego czytelników: 8- godzinnym dniem pracy, bezpośrednimi wyborami senatorów, prawami

wyborczymi dla kobiet, federalnymi podatkami, ustawodawstwem pracowniczym i municypalną własnością usług

publicznych.

William Hearst postanowił dosięgnąć swoim dziennikiem „człowieka na ulicy i kobietę w kuchni”.

Wprowadził cotygodniowe dodatki: magazyn, dodatek humorystyczny i dodatek kobiecy. Niedzielne wydanie w

1896 roku liczyło od 48 do 50 stron za 5 centów, w 1898 roku już 80 stron. Nakład w 1898 roku osiągnął

600 tyś. egzemplarzy . Jednymi z najwybitniejszych dziennikarzy ściągniętych z „Worlda” byli Morrill

Goddard i Artur Brisbane. To oni nadali dziennikowi oblicze. Przekształcili niejasne wyobrażenia Hearsta

o „gazecie ludowej” w skuteczny szlagier dziennikarski. Wprowadzili wielkie nagłówki, liczące do 7 cm

wysokości, kolorowe rysunki nęcące wizualnie czytelnika, krótkie zdania złożone tylko z podmiotu,

orzeczenia i dopełnienia, jednosylabowe słowa i proste słownictwo. Forma ta prezentowała poziom dzieci z

podstawówki ale dzięki temu była zrozumiała dla szerokich

mas czytelników . Uznano, że czytelnicy gazet najbardziej interesują się opowieściami, które zawierają

trzy elementy ich prymitywnych wzruszeń: samozachowanie (strach), miłość i reprodukcja (pożądanie) i

ambicja (chciwość). Opowieści zawierające te elementy stanowiły pierwszorzędny materiał dziennikarski.

Hearst miał jednak ambicje daleko wykraczające poza sprzedawanie ludziom tanich, często wyssanych z

palca kiczowatych opowieści, chciał kształtować rzeczywistość. Świetną okazją ku temu był zaostrzający

się konflikt z Hiszpanią dotyczący powstania na Kubie. Amerykańska opinia publiczna od początku była po

stronie rebeliantów. Szczególne emocje budziły represyjne metody Hiszpanów, w tym powstałe w 1896 roku

obozy koncentracyjne. Coraz większa część opinii publicznej uważała, że Stany Zjednoczone powinny

wypowiedzieć wojnę Hiszpanii i wyzwolić Kubę. Hearst

zwietrzył swoją szansę, pisał: Podoba mi się idea wojny, nie wojny wielkiej, ale takiej, dzięki której

można podtrzymać zainteresowanie czytelników. Nie wahał się ostro zaatakować prezydenta McKinleya, który

forsował pokojowe załatwienie sprawy. W „Journalu” ukazał się artykuł o krzykliwym tytule: McKinley i

rząd Wall Street gotowi są wyprzedać resztę honoru narodowego! Hearst sam objął kierownictwo redakcji.

Kazał przedstawiać sobie wszystkie, nawet najmniejsze informacje związane z Kubom i decydował o tym w

jaki sposób należy je podawać. Do Hawany wysłał reportera i artystę Frederica Remingtona z poleceniem

relacjonowania i rysowania okropieństw wojny. Gdy ten przysłał telegram, że nie było żadnych okrucieństw

ani wojny i że wraca do domu, Hearst kazał mu zostać na miejscu i napisał: Ty dostarczysz rysunków, a ja

dostarczę wojnę. Uważał, że uda mu się pokonać Pulitzera tylko wtedy, gdy wybuchnie wojna.

W styczniu 1898 roku prezydent William McKinley skierował

na Kubę krążownik USS Maine. Przez kilka tygodni nic się nie działo, aż w końcu 15 lutego okręt wyleciał

w powietrze, a 266 członków załogi zginęło. Najprawdopodobniej był to wypadek ale dla Hearsta stanowił

idealny pretekst do otwartego nawoływania do wojny na łamach swojej gazety. Ukazywały się wielkie

nagłówki typu: Czy Hiszpańscy podludzie są mordercami?!, a gdy w kwietniu wybuchła wojna Hearst napisał:

Potęga gazety jest największą siłą cywilizacji! Gazety decydują o ustawodawstwie i czuwają nad nim!

Wypowiadają wojny! Gazety kontrolują naród, gdyż reprezentują lud! Hearst chciał nawet wystawić pułk

wojska ale McKinley nie przyjął oferty.

Żeby być bliżej wydarzeń udał się na swoim jachcie z armią pisarzy, artystów i fotografów na front. W okresie

wojny „Journal” osiągnął 1,5 miliona egzemplarzy. Jednak zyski wcale nie były duże. Nastąpił spadek

liczby ogłoszeń, a koszty korespondencji wojennej były ogromne. Koszty reportaży w ciągu 6 miesięcy

wojny wynosiły 3 tyś. dolarów dziennie. Do tego liczba wydań jednego dnia dochodziła nieraz do

czterdziestu . Mimo częściowych niepowodzeń w postaci aresztowania trzech korespondentów Hearsta za

próbę zorganizowania rzezi jeńców amerykańskich poprzez podjudzanie Hiszpanów to Hearstowi udało się

zakończyć epizod wojny z Hiszpanią prawdziwą sensacją. Jako jedyny dziennik zamieścił pełny tekst układu

pokojowego z Hiszpanią z 10 grudnia 1898 roku za sprawą jednego ze swoich agentów, który zdołał wykraść

jego tekst w Paryżu gdzie toczyły się rozmowy pokojowe.

Jeszcze nie przycichły echa wojny, a już wybuchł następny skandal. Prezydent McKinley został zamordowany

w zamachu przez anarchistę Czołkosza. W kieszeni zamachowca znaleziono wycinki z gazet Hearsta

podburzających przeciw prezydentowi. Konflikt na linii Hearst- McKinley prócz polityki względem Kuby

narastał w związku ze sprawą stosunku do imperium brytyjskiego. Hearst prowadził politykę antybrytyjską

ponieważ rywalizował z Anglikami na rynku górnictwa miedziowego w Ameryce Południowej. Miał także inne

niż McKinley zdanie w sprawie planowanego

Kanału Panamskiego. Na łamach swoich gazet prowadził brutalną kampanię przeciwko prezydentowi. W jednym

z tekstów pojawiło się nawet zdanie: Jeśli złych ludzi można się pozbyć tylko zabijając ich, to trzeba

to uczynić. Śmiertelna kula dosięgła prezydenta 6 marca 1901 roku gdy zwiedzał wystawę panamerykańską w

Bufflo. Hearsta uznano za moralnie odpowiedzialnego za zamach ale on i tak triumfował. W trzy dni po

zamachu w redakcji „Journal” pojawił się nieznajomy, który „przypadkowo” sfotografował scenę zamachu.

Ponieważ było nieostre zapłacono mu za nie tylko 5 dolarów, ale zostało opublikowane w nakładzie 1

miliona egzemplarzy.

Hearst postanowił rozpocząć karierę polityczną. W 1902 roku udało mu się dostać do kongresu, ale mało

interesował się za bardzo jego pracami. Miał ambitniejsze plany. Startował na burmistrza Nowego Jorku i na

gubernatora stanu ale bez powodzenia. Startował także w wyborach na prezydenta Stanów Zjednoczonych,

również bezowocnie. Szacuje się, że na wszystkie kampanie wyborcze wydał około 1750000 dolarów .

Powrócił więc do roli manipulatora opinii publicznej i lobbingu politycznego. Szczyt jego potęgi

nastąpił w końcu lat dwudziestych, kiedy to posiadał 26 dzienników i 17 gazet niedzielnych w kilkunastu

miastach. Miał także własna agencję informacyjną- International News Service., kilka magazynów,

wytwórnie filmową i teatr . Po wielkim kryzysie mimo poważnych strat (pozostało mu 17 dzienników) wciąż

był potężny . W 1935 roku na przykład wygrał kampanie propagandową przeciwko przystąpieniu USA do

Trybunału Sprawiedliwości Międzynarodowej, kiedy to senat odrzucił ten projekt . Jego pozycja jednak

stopniowo słabła. Prezentował otwarcie poglądy skrajnie prawicowe, nie ukrywał swoich sympatii do

faszystowskich Niemiec i Włoch . Na początku lat trzydziestych nawet jego korespondentem w Rzymie był

Benito Mussolini, a z Niemiec najpierw Adolf Hitler, a następnie Herman Goering gdy Hitler zażądał zbyt

wygórowanych uposażeń.

Za podsumowanie jego kariery można uznać film Orsona Wellesa z 1940 roku pt. „Obywatel Kane”, który

opowiada historię pewnego magnata prasowego łudząco przypominającego Hearsta. Jego kampania przeciwko

filmowi przyniosła jednak tylko połowiczne sukcesy . Era Williama Hearsta już się kończyła, ale bez

wątpienia jego zasługi dla rozwoju nowoczesnego dziennikarstwa, jego wpływu na opinie publiczną były

nieocenione. Można więc uznać go za jednego z twórców mediów jako czwartej władzy.

Posted in Art & Animation, How To, Inne, Telekomunikacja, internet | Comments Off

KUBA I HAVANA

listopad 30th, 2008 by precelseo888

Kuba jest wspaniałym krajem w Ameryce Środkowej. Jest wyspą umiejscowioną na morzu Karaibskim i zalicza

się do archipelagu Wielkich Antyli. Jej stolicą jest Hawana – miasto o niepowtarzalnym klimacie i uroku.

Jest to kraj, który mimo wieloletniej izolacji od świata, posiada swoje tradycje turystyczne, które mają

swój początek już w latach 40. i 50. zeszłego

wieku. Bogaci Amerykanie lubili przyjeżdżać na wyspę, aby bawić się w nocnych klubach, kasynach i

wydawać pieniądze. Kuba oprócz raf koralowych posiada również najpiękniejsze plaże na świecie. Kraj ten

charakteryzuje się niebywałym bogactwem kulturalnym, które je z całą pewnością wyróżnia spośród wielu

innych tropikalnych wysp. Na całym świecie znana jest salsa, która wywodzi się właśnie z Kuby. Na wyspie

możemy zobaczyć całą masę zabytków mieszającej się kultury hiszpańskiej z karaibską oraz afrykańską.
Najsłynniejszym kubańskim miastem jest z całą pewnością stolica – Hawana. Możemy tam podziwiać

kolonialne zabytki, których największe zagęszczenie jest w starym mieście – La Habana Vieja, które jest

wpisane na światową listę UNESCO. Jest kilka

zabytków, które w Hawanie trzeba obejrzeć. Jest to m.in. Ratusz Miejski z 1792r., Zamek i Fort Morro z

XVI w., Wielki Teatr Garcia Lorca, Zamek De La Real Fuerza, Kościół San Francisco i Klasztor Santa

Clara, budynek senatu i kapitolu z XVIII w. oraz Katedrę Niepokalanego Poczęcia. Miłośników cygar, z

których Kuba tak słynie, z całą pewnością zainteresuje ich fabryka „Fabrica de Tabacos Partagas”.

Jednak prawdziwy klimat Kuby będzie można odczuć dopiero spacerując po ulicach miasta, przyglądając się

tamtejszym ludziom, patrząc na samochody jakby z zeszłej epoki. To wszystko składa się na prawdziwą

kwintesencję Kuby.
Jednak jeśli ktoś przybywa tam jedynie w celu odpoczynku koniecznie musi wybrać się do jednej z

miejscowości wypoczynkowych. Ma do wyboru m.in.

najpopularniejsze Varadero, La habana, Matazsas, czy jedną z miejscowości znajdujących się na Riwierze

Tropikana, w których możemy znaleźć mnóstwo hoteli z prywatnymi basenami.

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, gdzie wybrać się na swoją wakacje życia, to mam nadzieję, że teraz

już nie masz wątpliwości i wybierzesz ten najwspanialszy zakątek na świecie – Kubę.

Posted in Comedy, Rozrywka, Inne | Comments Off

Previous Entries

Meble - Most streszczenie - Gry Śmieszne - Zakłady Sportowe - suplementy diety - meble biurowe Trójmiasto - domek letniskowy - Projekty domów